Rafał Rulski to kierowca wyścigowy, parokrotny mistrz Polski i twórca marki 4Race zajmującej się symulatorami i szkoleniami. Jako partner sportowy JCB Tools opowiada, jak pasja do motoryzacji przerodziła się w profesjonalny motorsport, jak wygląda praca zespołu między eliminacjami i dlaczego dobrze wyposażony garaż jest tak samo ważny jak sam samochód.
Kierowca, który wygrywa nie tylko na torze
Rafał Rulski to kierowca wyścigowy i parokrotny mistrz Polski na gokartach oraz w wyścigach samochodowych. Poza torem prowadzi markę 4Race, która produkuje symulatory i organizuje szkolenia dla kierowców. Jako partner sportowy JCB Tools opowiada, jak zaczęła się jego przygoda z motorsportem i jaką rolę w sukcesie odgrywa dobrze przygotowane zaplecze narzędziowe.
Pasja, którą zaraził go ojciec
Przygoda Rafała z motoryzacją zaczęła się w dzieciństwie. Pasją zaraził go ojciec, który od najmłodszych lat uczył go jeździć samochodem. Na placach giełdowych mały Rafał jeździł bokami, kręcił ósemki i zaciągał hamulec ręczny, żeby zobaczyć, jak auto zarzuca. Wieczory spędzał przed telewizorem, oglądając Formułę 1 - jego idolem był Ayrton Senna, mistrz jazdy w deszczu. Lata później, kiedy zaczął ścigać się na gokartach, sam radził sobie w deszczu bardzo dobrze. Pełną historię jego kariery można poznać na stronie kierowcy.
Pierwsze kroki stawiał na miasteczku ruchu drogowego, gdzie za kilka złotych wynajmowało się stare gokarty z biegami. Jak sam wspomina, od razu pokochał to zajęcie i szybko usłyszał, że ma talent. Przełomem okazało się przejście z gokartów do samochodów - większych, szerszych i trudniejszych w prowadzeniu w tłumie rywali. Mimo pierwszych trudności, w tym awarii silnika w Alfie Romeo 156, Rafał już w pierwszym sezonie stanął na najwyższym stopniu podium.
„Uważam, że w tej trzeciej eliminacji, w pierwszym roku, pokazałem się z grubej rury."
Od symulatorów do 4Race
Kiedy Rafał myślał, że jego przygoda z motorsportem dobiega końca, zaczął produkować symulatory wyścigowe. Początkowo nikt nie wierzył, że będą je kupować kierowcy wyścigowi, kartingowi czy rajdowi. Dziś wiadomo, że trening na symulatorze realnie przekłada się na wyniki - korzysta z niego nawet Max Verstappen.
Sam Rafał podkreśla, że słowo „symulator" jest mylące. Woli mówić o trenażerze, bo urządzenie trenuje ręce, nogi i wyczucie skręcania oraz wchodzenia w zakręty. Rywalizacja online przekłada się później na rzeczywisty tor. Z symulatorów wyrosła marka 4Race, która - jak mówi Rafał - „to przede wszystkim ludzie": młody zespół, szkolenia gokartowe i samochodowe oraz mnóstwo adrenaliny.
Garaż wygrywa wyścigi
Wynik na torze to efekt ogromnej pracy, która toczy się między eliminacjami. Po każdym wyścigu zespół czyści auto, rozkłada je na części, wyciąga silnik i skrzynię biegów, przegląda i wymienia zużyte elementy. Przez cały miesiąc do kolejnej rundy praca trwa praktycznie codziennie.
Rafał nie ma wątpliwości, że dobrze zorganizowane stanowisko pracy jest w motorsporcie kluczowe. Żeby auto było dopracowane „do ostatniego gwizdka", wszystko musi być poukładane, a narzędzia trzymane w wózku warsztatowym - zawsze pod ręką.
„Jeśli nie mamy zaplecza narzędziowego i elektrotechnicznego, nie damy rady zdobyć pierwszego miejsca."
Do codziennej pracy zespół wykorzystuje przede wszystkim elektronarzędzia do przykręcania i odkręcania elementów - nie tylko w aucie, ale też przy budowie symulatorów. Ważne jest również dobre oświetlenie warsztatowe, bo precyzyjna praca przy aucie wymaga dobrej widoczności, oraz komplet kluczy do szybkiego montażu i demontażu.
Współpraca z JCB Tools
Współpraca Rafała z JCB Tools zaczęła się, jak sam mówi, „od pierwszego wejrzenia". Kierowca podkreśla, że łączy go z marką ten sam sposób myślenia - w centrum są ludzie. JCB Tools zapewnia zespołowi 4Race nie tylko finansowanie, bez którego motorsport nie mógłby istnieć, ale też pełną gamę narzędzi: od akumulatorów i ładowarek, przez oświetlenie, po klucze.
Przy wyborze sprzętu Rafał ceni jakość i to, żeby wszystko było poukładane i pod ręką. Nie ukrywa też, że lubi żółty kolor JCB Tools. Dla zespołu wyścigowego liczy się kompletne zaplecze - tylko wtedy można dopracować auto tak, żeby wygrywało.
Plany na przyszłość
Rafał nie zdradza wszystkich planów, ale zapowiada, że „w przyszłym roku będzie grubo". Jego sportowym marzeniem jest przejście do wyższej klasy - do Porsche. Wspólnie z JCB Tools zamierza pokazywać całą historię współpracy: wydarzenia na torze i poza nim, projekty z samochodem, symulatorami, a być może także z gokartami i szkoleniami samochodowymi.
Zobacz wywiad z Rafałem Rulskim
Całą rozmowę o początkach kariery, budowie symulatorów i współpracy z JCB Tools możesz obejrzeć w materiale wideo. Rafał Rulski opowiada w nim własnymi słowami o pasji do motorsportu i o tym, jak dobrze wyposażony garaż pomaga wygrywać wyścigi.
Zobacz i udostępnij w social mediach:
Wyposaż swój garaż jak zespół wyścigowy
Elektronarzędzia, oświetlenie i klucze JCB Tools - ten sam sprzęt, który wspiera 4Race.





